17 lutego 2012
Burmistrz Śniecikowski jak zawsze z uśmiechem zapewnia, że ma rozległe kontakty i doskonale się ze wszystkimi dogaduje. Czy to wojewoda, czy starosta, czy w końcu jakiś dyrektor, to jest dla niego fraszka. Może to frazes, co napiszę, ale każdy z nas wie, że życie to nie bajka i czasami trzeba tupnąć nogą, albo po prostu powiedzieć „nie”, by postawić na swoim. Te pozorne „super kontakty” wychodzą chociażby teraz, gdy trzeba np. odśnieżać chodniki będące w zarządzie powiatu, czy województwa. Miasto naciskane przez mieszkańców i radnych właściwie sprząta nieswoje, a ci co to powinni robić, no cóż, chciałoby się powiedzieć dosadnie, acz delikatnie – mają nas w głębokim poważaniu. Choć to z pewnością ważny temat zimą, to fraszka wobec wzajemnych układów, formalnych i nieformalnych porozumień w zakresie projektów inwestycyjnych realizowanych wspólnie. Ostatnio powrócił temat wspólnych inwestycji Gminy Pasłęk i Powiatu Elbląskiego. I wyszło szydło z worka.