Pole golfowe (Sand Valley Company) w Pasłęku zbyt biedne, by płacić podatki

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 13373 odsłon.

Taki wniosek padł ze słów przedstawiciela Sand Valley Company (pole golfowe) w Pasłęku na ostatniej sesji Rady Miejskiej w dniu 31 marca 2011r..

Nim doszło do prezentacji "osiągnięć" pasłęckiego pola golfowego złożyłem wniosek formalny, by ten punkt został przesunięty na koniec obrad, albowiem posiedzenie Rady Miejskiej nie powinno służyć "prezentacji" tej, czy innej firmy komercyjnej, a wyłącznie stanowieniu prawa i sprawom bezpośrednio związanym z funkcjonowaniem struktur samorządu. Wniosek jak zwykle poddano pod głosowanie. Niestety, "światło mądrości" nie oświeciło obecnych na sesji radnych "Pasłęczan", którzy dla zasady głosowali przeciw mojemu wnioskowi. Tylko my, radni niezależni i radni z PiS głosowaliśmy, by prezentacja odbyła się po formalnym zakończeniu obrad. Do prezentacji doszło więc w trakcie obrad Rady. 

Z ust przedstawiciela Sand Valley C. można było usłyszeć, że inwestycja się przeciąga, ale to wina wykonawcy, który zawiódł, że będą budować dom golfisty, ale szukają inwestora (bo ich nie stać), bo jest kryzys, że owszem korzystają ze zwolnienia podatkowego, ale przecież nie są jedynymi tak uprzywilejowanymi, że wciąż inwestują w budowę domów mieszkalnych i  nawet mają  rezerwacje na miejsca noclegowe, że zatrudniają pasłęckie firmy do budowy domów, że sami płacą za wykonanie infrastruktury, zainwestowali ok. 10 mln zł i zatrudniali ok 35-45 pracowników. Oczywiście wszystko było "okraszone" fotografiami, które w gruncie rzeczy w większości były wizualizacjami komputerowymi tego, co będzie. O ile w ogóle będzie.

Zapytałem o standing finansowy firmy; czy firma ma zaległości w regulowaniu zobowiązań; czy firma jest w stanie płacić podatki od nieruchomości tak, jak inne podmioty gospodarcze w  naszym mieście bez zwolnień podatkowych, ile faktycznie obecnie  jest zatrudnionych pracowników i dlaczego firma nie robi nic by upowszechniać golf wśród dzieci i młodzieży realizując dla nich bezpłatne lekcje wf do czego się zobowiązywała wcześniej oraz co się stanie, gdy burmistrz wyda pozytwną decyzję (środowiskową) na lokalizację kurzej fermy pod Pasłękiem.

Otóż okazało się, że  sytuacja finansowa firmy nie jest dobra. Firma ma pewne zobowiązania finansowe wobec innych podmiotów. Poza tym obecnie firma zatrudnia 11 pracowników (chyba razem z kilkuosobowym zarządem).  Firma Sand Valley Company nie jest w stanie płacić podatku od nieruchomości ( w tym roku 524 tys.zł), bo firmę poprostu na to nie stać.  Firma kontaktowała się z dyrektorami szkół w celu nauki golfa w ramach wf, jednak nie ma odzewu. Nie podał też; o jakie szkoły chodziło.

Przedstawiciel firmy dodał, że nie wyobraża sobie lokalizacji fermy kurników, gdyż wtedy golfiści przestaną tu przyjeżdżać i nikt nie kupi budowanych domów. Poza tym jak Finowie wchodzili do Pasłęka burmistrz zapewniał, że to miasto będzie się rozwijać w kierunku turystyki i drobnego przemysłu bez zagrożeń środowiskowych. Teraz ma to się zmienić, więc...będziemy skutecznie protestować ... - dodał 

Burmistrz Śniecikowski odrazu uprzedził, że wyda pozytywną decyzję środowiskową dla realizacji kurzej fermy pod Pasłękiem.

Podsumowując pola golfowe mają "pod górkę". Mierne wyniki finansowe,  brak inwestora strategicznego (niezbędny), brak profesjonalnego zaplecza (dom golfisty) i brak realnego biznesplanu oraz kurza ferma w tle nie wróżą nic dobrego dla przyszłości tej firmy.

Z drugiej strony należy wyraźnie stwierdzić, że osobisty lobbing na rzecz pola golfowego prowadzony przez burmistrza Śniecikowskiego, który wielokrotnie publicznie chwalił się polem i zabiegał o jego zwolnienie z podatku od nieruchomości, doprowadziły do obecnej sytuacji, kiedy to Sand Valley dalej dyktuje warunki i kierunki rozwoju (?). Niestety burmistrz i radni "Pasłęczanie" bronią tego, choć wiedzą, że sprawiedliwość społeczna i rachunek ekonomiczny podpowiada odkładnie odwrotne rozwiązanie. Z pewnością w jednym zgadzam się z firmą, iż burmistrz nie ma wyraźnie koncepcji rozwoju naszego miasta i gminy, a pojawiają się pewne "idee" pod inwestorów, którzy zajechali tu na przysłowiowego kotleta   i "na trochę" byli tu potencjalnymi inwestorami, takimi "na pokaz", "na wybory".  

Chciałbym wiedzieć, czy jest taki "osobliwy" kraj na świecie (kapitalistyczny), w którym właściciel mówi władzom lokalnym,   że kupuje grunty 80 ha i nie będzie płacił podatków, bo go nie stać. Powiedziano by mu, to nie kupuj w ogóle, albo kup 1-2 hektary lub tyle, na ile cię faktycznie stać. Skoro kogoś nie stać na pałac, to buduje skromny dom.  

Tu nie ma czego bronić, należy zlikwidować ten mocno naciągany przywilej podatkowy. A póki co  licznik zwolnienia pola golfowego  (Sand Valley Company) w Pasłęku na moim blogu odlicza straty w naszym budżecie. O tyle z każdą sekundą jesteśmy wszyscy biedniejsi.  My jako Gmina Pasłęk zaciągamy kredyty w bankach na realizację inwestycji, oni grają w golfa, budują domy, które sprzedają na Allegro (bo ich na poważnego pośrednika też pewnie nie stać).

Ale przecież wmawia się nam, że im się to należy (bezterminowo!!!). Czy, aby napewno...?    

Později vás si rozuměl jsem, že viagra a dávka je zajímavé věci viagra 25mg nejtěžší uvažovat není správné. Takže vy si myslel před. Jen budou muset uvažovat o tom, kdy se dá činit.