Koniec z błotem pod "Dwójką". Przebudowa parkingu stała się faktem

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1972 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02644.jpgb_300_300_16777215_00_images_stories_cam02980.jpgNa sesji Rady Miejskiej w dniu 17 grudnia 2015r w formie interpelacji zwróciłem uwagę na problem zbyt małego parkingu za budynkiem dawnego PDK, a obecnie obiektu należącego do Szkoły Podstawowej Nr 2  w Pasłęku.  

Ten parking stanowi miejsce nie tylko do parkowania pojazdów, ale też, a nawet przede wszystkim bezpiecznego wsiadania i wysiadania  uczniów  dojeżdżających z okolicznych wsi do pasłęckiej "Dwójki".

Niestety, autobusy PKS dowożące dzieci do szkoły wjeżdzały również na nieutwardzony trawnik i powodowały, że cała okolica (parking) była w zatopiona w błocie, które wnoszone było do szkoły i na salę gimnastyczną.

Dodać należy, że tu również przyjeżdzają dorośli, aby ćwiczyć na sali gimnastycznej.

Miejsce to, po każdym deszczu wyglądało koszmarnie.

Moją interpelację burmistrz W. Śniecikowski przekazał  p. Grażynie Lewandowskiej dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Pasłęku

Pani dyrektor G. Lewandowska w piśmie do mnie skierowanym wyjaśniła, że od kliku lat prowadzi prace związane z porządkowaniem terenu szkoły.

Natomiast w odniesieniu do zasyganlizowanego problemu  stwierdziła, że zamierza powiększyć ten plac o 100m2 umożliwiając tym samym bezpieczne manewrowanie kierowcom autobusów.

I tak też się stało. Właśnie zakończono prace związane z powiększeniem parkingu, którego nowa dobudowana część została wykonana z polbruku. 

Poza tym, w starej części parkingu wyłożonej asfaltem poprawiono odwodnienie, a  uszkodzenia nawierzchni  utwardzono betonem.

Targowisko miejskie w Pasłęku. Zlikwidować, przenieść, czy pozostawić? Sonda

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1643 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02641.jpgPrzez wiele lat temat targowiska miejskiego w Pasłęku był tematem tabu. Burmistrz nie zajmował się tematem, głównie za sprawą byłej już  radnej, która tam od lat handlowała i handluje do dziś. Teraz temat został „odmrożony”  z dwóch powodów. Pierwszy, naturalny to, że radna  jest już byłą radną i burmistrz „ośmielił się” zająć tematem. A drugi, że pojawiły się możliwości pozyskania zewnętrznych środków finansowych  dla sfinansowania budowy nowego targowiska.

Burmistrz i jego urzędnicy postanowili zmienić plan zagospodarowania  przestrzennego dla działki nr 233 obejmującej obszar targowiska ponad 30 arów i wprowadzić tam nowe funkcje.

Jesienią projekt takiej uchwały został poddany dyskusji na Radzie Miejskiej w Pasłęku. Podstawowym zarzutem, jaki wytoczyliśmy  jako opozycja przeciwko temu  projektowi, to fakt, iż nikt najpierw na raczył skonsultować go z zainteresowanymi, czyli handlowcami. Kolejnym słabym punktem jest tzw. luźna koncepcja zagospodarowania tego obszaru miasta. Wedle niej miałaby powstać hala targowa  otwarta na ok. 10 stanowisk. W głębi miałby być parking na ponad 30 stanowisk  z zachowanymi dotychczasowymi wjazdem i wyjazdem  oraz  z mini tężnią   (ok.2 m wysokości) i stanowiskami do rekreacji dla ludzi starszych.

Słowem mydło i powidło w jednym.

Obraz tzw. rynku nie byłby pełny bez zasadniczych danych ekonomicznych.  Na rynku stałych handlowców jest 8-10 osób, z czego większość stanowią emeryci. Przychody z tytułu opłat targowiskowych sięgają ok. 6-8 tysięcy rocznie, z czego połowa stanowi wynagrodzenie osoby pobierającej opłaty. Miasto uzyskuje też niewielkie przychody z podatku od nieruchomości, od osób posiadających  drewniane pawilony.

Roczny koszt utrzymania targowiska jest bardzo wysoki i wynosi blisko 200 tysięcy złotych. Obok kosztów sprzątania targowiska odrębną pozycję zawiera utrzymanie przenośnej toalety dla użytku wyłącznie handlujących. Przypominam sobie „uczone” dyskusje na Radzie Miejskiej prowadzone kilka lat temu, jakie towarzyszyły konieczności ustawienia toalety przy Placu Tysiąclecia, gdzie inwestycję motywowano m.in. dostępnością dla handlujących i ich klientów. Kiedy jednak okazało się, że toaleta jest płatna, naciski handlujących spowodowały, że ustawiono im odrębną „toi-toikę” dla użytku „wyłącznego” i na koszt miasta.

"TAK" dla dróg i wodociągów. "NIE" dla budżetowych rozrzutności

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1678 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_budet.jpgJeżeli ktoś uważa, że Pasłęk to oszczędne miasto, to  się grubo myli. Pieniądze przelewają się przez palce, a bo to  tzw. państwowe, znaczy niczyje.

Oto  krótka analiza budżetu na  rok 2016.

To, co uderza to w dalszym ciągu wysokie zadłużenie Gminy Pasłęk sięgające 22 mln zł, stanowiące 38,4%. Spłacamy stare kredyty  i zaciągamy nowe zobowiązania. Deficyt budżetowy sięgający 6,5 mln zł  (7,5%), pokryjemy kredytem z odroczonym terminem płatności  na lata 2019-2022.

Jak sprytnie można manipulować informacją, niech świadczy treść ulotki kolportowanej przez Burmistrza Pasłęka, który w publikacji na temat budżetu Miasta i Gminy Pasłęk na rok 2016, nie pisze wprost o deficycie budżetowym, tylko o konieczności skorzystania z kredytu dla realizacji inwestycji. 

Relatywnie  bardzo wysokie koszty stanowi utrzymanie zieleni , bo blisko 503 tys. zł. Na promocję Miasta i Gminy Pasłęk zamierza wydać 275 tys. zł. Jako radni nie dowiedzieliśmy się, co burmistrz konkretnie planuje zrobić.

Również nie jasne było, co kryje się pod usługami pozostałymi, które oszacowano na blisko 199 tys. zł.

Straż miejska kosztuje nas blisko 317 tys. zł, ale czy aby napewno zajmuje się tym, czym tak naprawdę zajmować się powinna. Niestety, jako radni odbieramy dużo sygnałów od mieszkańców o braku jakichkolwiek działań ze strony strażników. Ale czy jeden, albo dwóch dobrych strażników pozwala na dalsze utrzymanie tej formacji tylko i wyłącznie dla  sentymentu, czy wątpliwego prestiżu  samorządu i burmistrza.

Gmina stanowczo zbyt wiele środków przeznacza na imprezy. Można odnieść wrażenie, że tylko się bawi. W budżecie na imprezy przeznacza się tego rodzaju środki zarówno dla samego Urzędu Miejskiego, Miejskiego Ośrodka Sportu i Turystyki oraz Pasłęckiego Ośrodka Kultury. Tu 100  tys. zł, tam 50 tys zł,  tak środki płyną na prawo i lewo. W dodatku w trakcie roku budżetowego burmistrz wielokrotnie wnioskuje do  Rady Miejskiej o dodatkowe środki na sfinansowanie tej, czy innej imprezy.

Podwyżka opłat za ścieki, czyli co nas czeka w 2016 roku

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1559 odsłon.

cena_wody_pl_1.jpgZwyczajem ostatnich lat Dyrektor Zarządu Przedsiębiorstwa Usług Wodno-Kanalizacyjnych Sp. z o.o. w Pasłęku składa wniosek o zatwierdzenie taryf dla zbiorowego zaopatrzenia w wodę i zbiorowego odprowadzania ścieków na 70  dni przed upływem końca ważności obowiązującej taryfy.

Tak też się stało i tym razem. W dniu 19 października 2015r. nastąpiło złożenie stosownego wniosku do Burmistrza Pasłęka i Rady Miejskiej.

Burmistrz uznał, że wniosek spełnia wymogi formalne i przedłożył go Radzie Miejskiej na posiedzeniu w dniu  27 listopada 2015r.

Rada przyjęła nowe taryfy głosami radnych Klubu „Pasłęczanie”. Burmistrz osobiście biegał po sali, by wszyscy jego poplecznicy głosowali „za” przyjęciem nowych taryf. Jednie radny Krzysztof Kowal „wyłamał” się z głosowania i opuścił salę, za co spotkała do ustna reprymenda burmistrza.

Oczywiście my, jako radni opozycyjni Klubu "Pasłęk Razem" byliśmy przeciwni przyjęciu nowych taryf opłat.

Jak co roku za przyjęciem podwyżek głosował również radny Jan Świderski, który na co dzień pracuje w „pasłęckich wodociągach” jako inkasent.

Przy tej okazji publicznie zwróciłem uwagę na fakt, że radny powinien wyłączyć się z głosowania. Radca prawny urzędu stwierdziła, że nie ma takiego zakazu.

A przecież wypada przypomnieć, że przepis art. 25a ustawy o samorządzie gminnym stanowi… "Radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie ani w komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego".  O tym pani mecenas najwyraźniej zapomniała.

Co więcej, przesłanka interesu prawnego powoduje, iż radny powinien wyłączyć się od danego głosowania w sprawie. Jeśli tego nie uczyni, uchwała podjęta z naruszeniem art. 25a u.s.g. powinna zostać uznana przez organ nadzoru za nieważną.

Tyle prawo. A życie. Widzimy, jak jest.

Tak więc nowe taryfy weszły w życie od 1 stycznia 2016r. O ile cena 1 m3 wody nie uległa zmianie i wyniesie brutto 2,60 zł,  o tyle cena ścieków wyniesie 5,05 zł za m3, co oznacza wzrost o 4,1%.

Średnio dla 4-osobowej rodziny oznacza to wzrost roczny opłat o 65 zł.

Zdecydowanie wzrosła też opłata abonamentowa od 8% do 31% uzależniona od częstotliwości odczytu liczników i rodzaju dostarczanych usług (woda i ścieki).

Zauważalny jest w przypadku Pasłęka trend „ukrywania podwyżki” wody i przeniesienia jej do kalkulacji ceny ścieków.

Poza tym zwrócić należy uwagę na fakt, że  cena ścieków to blisko dwukrotność ceny wody.

Święta, święta, … a po świętach pora sprawdzić, ile kosztowały świąteczne iluminacje w mieście

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1847 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_choinka_1.jpgNiemal każdy z nas dekoruje choinkę w domu, a i na zewnątrz staramy się również zaznaczyć czas  świąt. Prawdziwa feeria świateł miga z balustrad balkonów mieszkań, gzymsów domów i ogrodowych dekoracji przypominając nam o tym szczególnym okresie.

Nie każdy z nas uświadamia sobie, że koszty tej iluminacji to nie tylko sam zakup lampek, czy też innych dekoracji, ale również koszty energii elektrycznej.

Dziś lampki led są bardziej energooszczędne niż klasyczne, tyle że sama wymiana „starej dekoracji” to wówczas podstawowy wydatek.

Ale co zrobić, że starą ?

Wyrzucić?

Szkoda.  

Montujemy, więc starą i nową. Tę pierwszą do czasu, aż się zepsuje. A tę drugą, by pokazać sąsiadom, że nadążamy za nowoczesnością.

Identycznie jest w naszym mieście.

Burmistrz Pasłęka zakupił w tym roku (już czwartą z kolei ) choinkę za bagatela 33 tysiące złotych, która została ustawiona przy ul. Jagiełły (na placu zabaw)

Pozostałe choinki zakupione w poprzednich latach ustawiono przy Rondzie im. B. Stankiewicza, przy ul. Kopernika (vis a vis  marketu „Lidl” ) oraz  przy Ratuszu na Starym Mieście.

Wiele też ulic udekorowano  licznymi ozdobami świetlnymi.

Koszt samego montażu (wraz z demontażem) wyniósł 14 tysięcy złotych.