Straż Miejska w Pasłęku zredukowana. O kilka lat za późno

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1764 odsłon.

straz-miejska-paslek.jpg  Kiedy od kilku lat osobiście poruszałem temat niefektywnej pracy Straży Miejskiej w Pasłęku, to  burmistrz Śniecikowski tylko się uśmiechał i nic z tym nie robił.

Strażnicy pilnowali bardziej samego urzędu, burmistrza i sprawdzali karty wędkarskie na Zakrzewku. Ręcznie sterowanie przez władzę tym organem było od zawsze. Obywatele wiecznie skarżyli mi się na brak reakcji ze strony określonych strażników.

A ileż było kadzenia, chwalenia i takim tam peanów. Wypisz, wywaluj jak wyjęte kadry z filmu "Miś".

Cóż się takiego stało, że dziś burmistrz zwalnia 3 strażników, a pozostawia 2 z pięcioosobowego składu? Jeżeli raptem burmistrz mówi o ekonomii, to gdzie był przez wszystkie swoje kadencje, kiedy bronił tej formacji i wskazywał, że jest efektywna i konieczna.

Kilka lat temu opisywałem na moim blogu szczegółowo warunki pracy naszych strażników. Twierdziłem i dalej twierdzę, że w warunakch pasłęckich, to formacja bez przyszłości. W przeprowadzonej wówczas sondzie negatywne opinie o pracy pasłęckiej Straży Miejskiej wyraziło 55% głosujących, przy czym aż 40% chciało jej likwidacji, a 15% żle oceniło jej pracę. Pozytywnie o pracy naszych strażników wyraziło się 43 % głosujących, z czego 36% oceniło ją średnio,  a 7% - dobrze. Około 2%  nie miało w tej sprawie zdania.  Dziś, po latach zdania na temat większości strażników są jeszcze bardziej negatywne, a opinie nie nadają się do cytowania.

Najpierw były dwa samochody, choć wystarczył nawet jeden, gdyż nie było komu jeżdzić i pełnić służbę. Były rowery. Były, ale nie doczekaliśmy się jeżdżących na nich strażników. Jeden za gruby, drugi na mały, a kolejny ma przeciwwskazania lekarskie, by jeżdzić rowerem. Ot, cała prawda. Tymczasem zakupione rowery gdzieś rdzewieją.

Ale najbardziej rozbrające są absencje naszych strażników w pracy. Podam je na przykładzie kilku lat (2010-2014).

Nie ma wody na cmentarzu komunalnym w Pasłęku

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1736 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam03072.jpgOd lat w Pasłęku pojawia się ten sam problem, a mianowicie brak wody na cmentarzu komunalnym. Temat pojawia się dwukrotnie. Raz na wiosnę i po raz drugi późną jesienią i jest bezpośrednio związany z niskimi temperaturami mogącymi powodować przemarzanie sieci.

Niestety, zamykanie dopływu wody zawsze następuje w tzw.  nie w porę. Z ostrożności graniczącą z przesadą dopływ wody zamyka się zbyt wcześnie jesienią i ponownie otwiera po zimie zbyt późno wiosną nie zwracając uwagi na panujące faktycznie temperatury.

Jesienią, gdy wszyscy sprzątamy groby najbliższych przed dniem 1 Listopada, często w kranach jest sucho i musimy z butelkami i baniakami wędrować na cmentarz, by posprzątać nagrobki i podlać kwiaty.

My miejscowi jesteśmy już do tego przyzwyczajeni. Gorzej mają przyjezdni, którzy na taką ewentualność nie są przygotowani. Są rozczarowani i zirytowani zastaną sytuacją.

Zaledwie tydzień temu przeżywaliśmy Święta Wielkanocne. Utartym zwyczajem jest również przed tymi świętami pozimowe sprzątanie grobów. W tym czasie  ustawia się sztuczne stroiki i sadzi żywe kwiaty. I tu ponownie odwiedzający groby najbliższych zmuszeni byli  przyjeżdżać z baniakiem wody. Najgorzej mają ci którzy wędrują na cmentarz pieszo, a to przecież blisko 4 kilometry z Pasłęka i w dodatku z dużym ciężarem wody z torbie.

Petycja w sprawie ulicy Augustyna Steffena złożona

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1609 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_img_4004.jpgNa sesji Rady Miejskiej w Pasłęku w dniu 11 marca 2016roku w ramach interpelacji złożyłem na ręce p. Wiesława Śniecikowskiego Burmistrza Pasłęka petycję w sprawie modernizacji ulicy powiatowej Augustyna Steffena w Pasłęku.

W okresie ostatnich dwóch miesięcy zbieraliśmy podpisy pod petycją. Spotkaliśmy się z dużą sympatią i aprobatą dla naszych działań wszystkich tych mieszkańców miasta Pasłęka i okolic,  do których trafiliśmy z prośbą o poparcie. Ogromne zaangażowanie w tej akcji wykazała p. Leokadia Nowicka, za co jej serdecznie dziękuję.

Drugi egzemplarz tej petycji trafi wkrótce do p. Macieja Romanowskiego  Starosty Elbląskiego.

Mamy nadzieję, że wreszcie zainicjuje to wspólne, konstruktywne działanie samorządów, aby wygląd tej ulicy naprawdę się zmienił.

Poniżej załączam tekst petycji

Koniec z błotem pod "Dwójką". Przebudowa parkingu stała się faktem

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1990 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02644.jpgb_300_300_16777215_00_images_stories_cam02980.jpgNa sesji Rady Miejskiej w dniu 17 grudnia 2015r w formie interpelacji zwróciłem uwagę na problem zbyt małego parkingu za budynkiem dawnego PDK, a obecnie obiektu należącego do Szkoły Podstawowej Nr 2  w Pasłęku.  

Ten parking stanowi miejsce nie tylko do parkowania pojazdów, ale też, a nawet przede wszystkim bezpiecznego wsiadania i wysiadania  uczniów  dojeżdżających z okolicznych wsi do pasłęckiej "Dwójki".

Niestety, autobusy PKS dowożące dzieci do szkoły wjeżdzały również na nieutwardzony trawnik i powodowały, że cała okolica (parking) była w zatopiona w błocie, które wnoszone było do szkoły i na salę gimnastyczną.

Dodać należy, że tu również przyjeżdzają dorośli, aby ćwiczyć na sali gimnastycznej.

Miejsce to, po każdym deszczu wyglądało koszmarnie.

Moją interpelację burmistrz W. Śniecikowski przekazał  p. Grażynie Lewandowskiej dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Pasłęku

Pani dyrektor G. Lewandowska w piśmie do mnie skierowanym wyjaśniła, że od kliku lat prowadzi prace związane z porządkowaniem terenu szkoły.

Natomiast w odniesieniu do zasyganlizowanego problemu  stwierdziła, że zamierza powiększyć ten plac o 100m2 umożliwiając tym samym bezpieczne manewrowanie kierowcom autobusów.

I tak też się stało. Właśnie zakończono prace związane z powiększeniem parkingu, którego nowa dobudowana część została wykonana z polbruku. 

Poza tym, w starej części parkingu wyłożonej asfaltem poprawiono odwodnienie, a  uszkodzenia nawierzchni  utwardzono betonem.

Targowisko miejskie w Pasłęku. Zlikwidować, przenieść, czy pozostawić? Sonda

Krzysztof Kopański. Opublikowano w Samorząd Miejski | 1666 odsłon.

b_300_300_16777215_00_images_stories_cam02641.jpgPrzez wiele lat temat targowiska miejskiego w Pasłęku był tematem tabu. Burmistrz nie zajmował się tematem, głównie za sprawą byłej już  radnej, która tam od lat handlowała i handluje do dziś. Teraz temat został „odmrożony”  z dwóch powodów. Pierwszy, naturalny to, że radna  jest już byłą radną i burmistrz „ośmielił się” zająć tematem. A drugi, że pojawiły się możliwości pozyskania zewnętrznych środków finansowych  dla sfinansowania budowy nowego targowiska.

Burmistrz i jego urzędnicy postanowili zmienić plan zagospodarowania  przestrzennego dla działki nr 233 obejmującej obszar targowiska ponad 30 arów i wprowadzić tam nowe funkcje.

Jesienią projekt takiej uchwały został poddany dyskusji na Radzie Miejskiej w Pasłęku. Podstawowym zarzutem, jaki wytoczyliśmy  jako opozycja przeciwko temu  projektowi, to fakt, iż nikt najpierw na raczył skonsultować go z zainteresowanymi, czyli handlowcami. Kolejnym słabym punktem jest tzw. luźna koncepcja zagospodarowania tego obszaru miasta. Wedle niej miałaby powstać hala targowa  otwarta na ok. 10 stanowisk. W głębi miałby być parking na ponad 30 stanowisk  z zachowanymi dotychczasowymi wjazdem i wyjazdem  oraz  z mini tężnią   (ok.2 m wysokości) i stanowiskami do rekreacji dla ludzi starszych.

Słowem mydło i powidło w jednym.

Obraz tzw. rynku nie byłby pełny bez zasadniczych danych ekonomicznych.  Na rynku stałych handlowców jest 8-10 osób, z czego większość stanowią emeryci. Przychody z tytułu opłat targowiskowych sięgają ok. 6-8 tysięcy rocznie, z czego połowa stanowi wynagrodzenie osoby pobierającej opłaty. Miasto uzyskuje też niewielkie przychody z podatku od nieruchomości, od osób posiadających  drewniane pawilony.

Roczny koszt utrzymania targowiska jest bardzo wysoki i wynosi blisko 200 tysięcy złotych. Obok kosztów sprzątania targowiska odrębną pozycję zawiera utrzymanie przenośnej toalety dla użytku wyłącznie handlujących. Przypominam sobie „uczone” dyskusje na Radzie Miejskiej prowadzone kilka lat temu, jakie towarzyszyły konieczności ustawienia toalety przy Placu Tysiąclecia, gdzie inwestycję motywowano m.in. dostępnością dla handlujących i ich klientów. Kiedy jednak okazało się, że toaleta jest płatna, naciski handlujących spowodowały, że ustawiono im odrębną „toi-toikę” dla użytku „wyłącznego” i na koszt miasta.