29 grudnia 2011
Nie jest prawdą twierdzenie, że burmistrz Śniecikowski w swej dobroci „zawiesił” pobieranie opłat za korzystanie z lodowiska przy Szkole Podstawowej nr 2 w Pasłęku, bo najnormalniej w świecie nie ma takiego prawa jako organ wykonawczy, a tak kreuje się on sam i jego najbliższe otoczenie. Prawda jest zupełnie inna, wręcz prozaiczna. Sprawa przedstawia się następująco.
Już podczas wspólnych obrad komisji budżetowej i rewizyjnej Rady Miejskiej proponowana uchwała wzbudziła kontrowersje. Po pierwsze podnosiłem kwestie ponoszenia odpłatności jako zasady korzystania z obiektu typu Orlik, na terenie szkolnym. Byłem i jestem zwolennikiem, by odpłatność ograniczała się wyłącznie do wypożyczenia łyżew, a samo korzystanie z lodowiska byłoby gratis. Sekretarz reprezentujący burmistrza i pozostali urzędnicy twardo stali na stanowisku, że wzorem Morąga (gdzie byli) odpłatność być musi. Przypomnę tylko, że Biały Orlik w Morągu znajduje się na terenie osiedla mieszkaniowego, a nie szkoły.
Propozycja uchwały nie zawierała w dodatku zapisu o bezpłatności korzystania uczniów w ramach zajęć szkolnych. Staraniem moim i radnego H. Żukowskiego dokonano zmian niezbędnych zapisów w uchwale i wprowadzono zapis precyzujący, iż odpłatność będzie dotyczyła godzin pozalekcyjnych.
W tym kształcie uchwała trafiła pod obrady Rady Miejskiej i została uchwalona w dniu 28 listopada 2011r. z terminem obowiązywania po 14 dniach od chwili jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Warmińsko-Mazurskiego, a jej wykonanie powierzono Burmistrzowi Pasłęka.
A zatem z terminarza wynikało, że uchwała nie wejdzie w życie wcześniej niż od stycznia 2012r. Tak też zapewne by się stało, gdyby nie błąd w procesie uchwalania owego aktu. Błąd polegał na konstrukcji uchwały, która wymagała najpierw uchwalenia regulaminu korzystania z lodowiska ”Biały Orlik”, a potem osobnego uchwalenia cennika korzystania z lodowiska. Przegłosowano uchwałę dotyczącą regulaminu, ale o cenniku zapomniano. Nie zwrócił na to uwagi prowadzący obrady przewodniczący S. Paździor, a i obecny na sali obrad prawnik urzędu również przespał sprawę.
Tym oto sposobem uchwała o odpłatności nie weszła w życie, a tym samym burmistrz Śniecikowski z bezpłatnością w korzystaniu z obiektu w grudniu nie ma nic wspólnego.
Radni na kolejnej sesji w dniu 22 grudnia br. „naprawili” swój błąd i ponownie przegłosowali uchwałę w sprawie w cennika, która wchodzi w życie w dniu 2 stycznia 2012r.
Na marginesie należy dodać, że mieszkańcy naszego miasta i okolic, niestety, nie nacieszyli się lodową ślizgawką, która długo z prowizorycznym zasilaniem nie pociągnęła. Zrealizowana za grube miliony inwestycja, trapiona jest awariami zasilania, rolby i jesienną aurą, wobec której agregaty zamrażające taflę lodowiska są bezsilne.
Nie wypada nic innego, jak tylko czekać na mróz i trzymać kciuki, by znowu „coś” nie wyskoczyło, bo w przeciwnym razie możemy liczyć tylko na siebie, wodę z kranu, wąż gumowy, a frajda - gwarantowana i na pewno bezpłatnie.



Komentarze