05 stycznia 2012
Minął rok, od kiedy rozpocząłem "przygodę" z pisaniem bloga. W swoim zamyśle blog został zdefiniowany jako nośnik informacji przybliżający funkcjonowanie samorządu od kuchni opatrzony moim komentarzem, ale przez zastosowaną formułę i Państwa komentarzami również. Piszę tu o sprawach, o których próżno by szukać rzetelnej informacji, szczególnie niewygodnej dla władzy, która skrzętnie chce zamieść pod dywan, to co jest dla niej niekorzystne i nie przysparza jej splendoru.
Tematów nie brakuje. Brakuje tylko czasu, by wiele tematów solidnie opracować. Nie każdy też temat jest tematem medialnym. Szanuję prywatność osób, które mnie o to proszą. Tym niemniej źródłem wielu inspiracji są internauci i osoby bezpośrednio kontaktujące się ze mną. Każda z osób, która się ze mną zetknęła wie, że najpierw doradzam wyjaśnienie sprawy, negocjacje z władzami, a dewiza ..huzia na Józia" jest mi obca. Proszę mi wierzyć, że wiele spraw zostało załawionych w ten sposób pozytywnie. Są też sprawy, w których "straszono" moją osobą, a konkretnie interwencją z mojej strony. Czy to działa? Nie zdradzę, ale można się domyśleć.
Cieszę się, że mój blog nie jest "internetowym maglem", jakich wiele w sieci, gdzie emocje i osobiste urazy biorą górę nad rzeczową dyskusją. I oby tak pozostało. Jak dotychczas nie usunąłem ani jednego komentarza krytycznego wobec mojej osoby, czy innych osób. Uważam, że tzw. bariera dźwięku nie została przekroczona. I za to Państwu jestem wdzięczny.
Jednak najbardziej budujące jest to, że stale czytelnictwo mojego bloga rośnie i ma zagorzałych fanów i pewnie przeciwników również. To normalne. A teraz trochę statystyki.
W okresie pierwszego roku odnotowano 11.573 odwiedzin i 36.546 odsłon, co przy jednych odwiedzinach daje 3,16 odsłon, czyli ponad trzy moje wpisy/artykuły są czytane przy jednorazowej sesji. Przeciętnie internauta spędza na czytaniu mojego bloga 4,28 minuty.
Prawdziwym rekordzistą w długości czytania bloga jest internauta z Kanady, który spędził przed "kompem" 1 godz. 7 minut i przeczytał 21 artykułów. Serdecznie dziękuję, pozdrawiam i zapraszam do lektury bloga w przyszłości.
Na światowej mapie czytelnictwa mojego bloga wymienić należy internautów najczęściej pochodzących oprócz Polski: z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii, Brazylii, Irlandii, Rosji, Włoch, Francji, Kanady, USA i Holandii. Zdarza się kliknąć również na mój adres internautom z Belgii, Danii, Finlandii, Islandii, Austrii, Szwajcarii i Estonii.
Z kolei najbardziej dalecy i przez to"egzotyczni" internauci pochodzą z Australii i Columbii.
Wszystkim Państwu bardzo dziękuję za czytelnictwo, życzliwość, słowa poparcia i pozdrowienia i liczę na Państwa towarzystwo w sieci w 2012 roku.
Mam nadzieję, że w kolejnym roku nie zawiodę Państwa zaufania i znajdziecie Państwo infomacje i komentarze , które Was zainteresują.
Serdecznie pozdrawiam
Krzysztof Kopański



Komentarze